Ostatnie tygodnie wyjaśniły wiele, potem nastąpiła przerwa świąteczna i znów się dzieje. Ferrari ma Wroom, a tam zawsze coś się pojawia. W tym roku – kwestia nowych hamulców, które podobno chce wprowadzić Renault Lotus, a Ferrari już rozważa testy projektu, jeśli ten okaże się legalny.
Pierwsze prezentacje i testy zbliżają się powoli, a tymczasem stawka kierowców jest już w dużej mierze uformowana. Czekamy tak naprawdę tylko na decyzje Williamsa (Barri, Sutil, Senna?) i HRT (kto ich tam wie). To jednak przestaje być głównym newsem, gdyż ten temat przejmuje nowy już nie taki tajny projekt hamulców w Enstone.
‘Radykalne’ hamulce mają być czymś podobnym, do sławnego ‘mass-damper’, który znacznie wpływał na prowadzenie się samochodu. Tym razem jednak część działałaby głównie podczas używania hamulców.
W czym rzecz? Chodzi o samopoziomowanie się nadwozia, by to nie nurkowało w czasie hamowania, dając przez to przewagę w prowadzeniu samochodu. Wyjaśnienia z różnych stron są niewystarczające, by mówić coś w pełni konkretnego ale jak to przejdzie, to znów będzie akcja jak z podwójnymi dyfuzorami.
Czy takie akcje są dobre dla F1? Oczywiście, choć pochłaniają wiele czasu i funduszy. Moim zdaniem F1 powinna mieć bardziej otwarte regulaminy, no i powinna pozbyć się DRS. Cóż, tęsknię za dawnymi czasami.
A tekst o hamulcach znajdziecie tutaj: Lotus z radykalnym systemem hamulcowym (R.Pawłowski)
