Oglądam sobie Polsat News i widzę, że Australijczycy chcą wnieść proces przeciwko Winfield (taka marka papierosów) za wykorzystanie wizerunku kangura na paczce papierosów oferowanej w Europie. Pozwolicie, że przypomnę – tego kangura poznał cały świat przy okazji całkiem znośnych jazd Williamsa pod koniec lat 90-tych.
Młodzi mogą nie pamiętać, ale kiedyś jedynie Sauber z tzw. czołówki wybijał się brakiem reklam dla palaczy (lata 90-te, mieli Red Bulla i Petronas). Reszta większych ekip miała powiązania z dużymi koncernami tytoniowymi, a Ferrari do dziś ma kontrakt z Phillip Moris (i chwała im za to).
Tym, którzy nie pamiętają – Ferrari było związane z Ferrari z Marlboro, podobnie McLaren, który pod koniec lat 90-tych przerzucił się na Westa. Jordan miał B&H, Williams – Camela, Rothmansa, Winfielda. Benetton po romansie z Camelem – Mild Seven. BAR i z BAT (555, Lucky Strike i ten uroczy suwaczek), Ligier/Prost – Gitanes/Gauloises.
Oczywiście UE wprowadziła zakaz reklam papierosów. Po co? Podobno by ograniczyć palenie – ostatecznie wprowadziło to nieodwracalne zmiany w sporcie. Jasne, w miejsce tytoniu pojawili się inni, ale wiele zespołów zaczęło mieć kłopoty, niektóre padły (Prost po jednym sezonie bez Gauloises). Na szczęście udało się trochę powalczyć i do F1 zakaz wchodził stosunkowo powoli.
Kilka lat temu nastąpiło ostateczne rozstanie się ze sponsorami tytoniowymi, tak gdzieś około 2006 roku, pomijając oczywiście Ferrari, które kod kreskowy czy kwadracik woziły jeszcze w 2010 (nie licząc testów), a np. w Chinach w 2007 jawnie reklamowały Marlboro. Ale… co to komu przeszkadzało? Czy człowiek widząc reklamy 555 i Lucky Strike na samochodzie Hondy w 2006 roku biegł do kiosku po paczkę? Nie.
Ostatecznie wszyscy śmialiśmy się z reklam ‘Look Right / Look Left’, ‘Buzzin Hornets’, ‘Team Spirit’ czy kodu kreskowego, który był od lat wizerunkiem Marlboro (zdjęty po protestach!). Niestety nikt z ustawodawców nigdy nie potrafił zrozumieć, że to ma nikły wpływ na nasze decyzje. Owszem, można zakazać, ale zakazane podobno smakuje lepiej.
Pamiętam, że w Polsce w czasach rozkwitu w rajdach był team Mocne Rally z Toyotą WRC i Kuzajem za kółkiem (Turski w grupie N), Hołek śmigał Peugeotem 206 WRC w barwach Sobieski, Kulig miał Forda Focusa WRC w barwach Marlboro. Śmigała też Cordoba WRC w najnowszej specyfikacji, a już w 2002 – zakaz (w Polsce) i po zabawie. Potem przez chwilę jeszcze piwo miało coś do powiedzenia, ale piwo to też zło…

