Senna w Williamsie?

Kurcze, znów temat Williamsa. Cóż poradzić, skoro praktycznie wszystko inne jest już jasne? A u Sir Franka też powoli się normuje, choć z nim to nigdy nic nie wiadomo. Kimi był mu wręcz przypisany, ale Williams nigdy nie traktował szczególnie dobrze mistrzów. A teraz ten Senna..

Senna (Bruno) podobno negocjuje z Williamsem, choć to większość już wie. Wszelkie serwisy na szybko podają plotki, więc ja nie muszę tutaj z wywieszonym jęzorem pisać, by nadążyć za tłumem. Ale cóż, powoli zaczynam mieć do tej ekipy pewną sympatię…

Williams wielokrotnie popełniał błędy, puszczał niezłych zawodników, a zatrudniał tych niekoniecznie dobrych. To zresztą temat na porządną książkę, a nie mały wpis. Może zresztą się kiedyś pokuszę. Wróćmy jednak do pre-2012. Tak się złożyło, że po kolejnym najsłabszym w historii sezonie do Williamsa kierowcy walą drzwiami i oknami.

Red Bull zrobił ‘prezent’ parze Alguersuari – Buemi, przez co Ci zostali na lodzie – i oczywiście są już w ‘kręgu’ Williamsa. Do tego Sutil, który wyleciał po swoim najlepszym sezonie, Petrov, czy paru innych spadochroniarzy. Jest jeszcze Bottas, którym może zaskoczyć Sir Frank, ale co do niego sądzę, że Sir Frank poczeka jeszcze z jeden sezon. Nie po to ogłasza się kierowcę na 15 piątków, by go nagle awansować.

W gronie zainteresowanych, poza Rubensem Barrichello, który chciałby pozostać, znalazł się także inny Brazylijczyk – Bruno Senna. Talent jego niepewny, ale póki co jeździł w tragicznym HRT i słabym Renault, do którego wsiadł w połowie sezonu. W Enstone zresztą ostatnio mają taki zwyczaj – wrzucić gościa do nierozwijanego i słabego samochodu na drugą połowę sezonu i marnować mu karierę. W Grosjeana uwierzył Total, zobaczymy co z tego wyjdzie.

A Bruno? Cóż, Sir Frank niczym nie ryzykuje. Dostaje dobrą kasę, ma młodego kierowcę o nazwisku, o którym zawsze marzył, a które w Williamsie było zdecydowanie za krótko i za późno. Jak się nie sprawdzi – w przyszłym roku wskoczy Bottas. Jak się sprawdzi, będziemy myśleć. Kto wie co z niego wyrośnie. Owszem, mógłby zostawić Barrichello, ale ten jak zwykle za dużo kłapał dziobem, no i jest stary i coraz słabszy. Kasa może i by była (podobno 7.5 M$), ale… cały pakiet nie jest szczególnie atrakcyjny.

Nie wiem kto będzie tam jeździł, ale mam nadzieję, że przynajmniej będzie trochę zabawy. W Sutila niezbyt wierzę (szczególnie, że Mediona przejęło Lenovo), post-STR drivers nie przyniosą kasy, a Petrov ma niewyparzony język, gdy wie, że wylatuje. To Williamsowi niepotrzebne. A co potrzebne? Samochód, który będzie dużo lepszy od tych z końcówki ery Sama Michaela. Gorszy na pewno nie będzie, więc trzymajmy kciuki.

Ps. Oczywiście ten Brunon to póki co tylko plotka, ale sam Brazylijczyk potwierdził, że negocjuje z Grove. 

Williams i jego kierowcy
Ostatnio pojawiły się całkiem ciekawe plotki na temat możliwego nowego partnera Pastora Maldonado w Williamsie w miejsce Rubensa Barrichello. Silly ...
CZYTAJ DALEJ
2012, Bruno Senna, Williams Renault – zapowiedź katastrofy czy odrodzenia?
Oficjalne ogłoszenie składu Williamsa i potwierdzenie zatrudnienia Bruno Senny spowodowało tak odmienne reakcje, jak tylko możemy to sobie wyobrazić. Trójka ...
CZYTAJ DALEJ
Kimi z Lotusem, Williams ustala skład
Zaraz wyjdzie, że uwielbiam Williamsa, ale co zrobić, jeśli właśnie tam dużo się dzieje? Zespół potwierdził właśnie, że w przyszłym ...
CZYTAJ DALEJ
Williams i jego kierowcy
2012, Bruno Senna, Williams Renault – zapowiedź katastrofy
Kimi z Lotusem, Williams ustala skład

Leave a Comment