Zaraz wyjdzie, że uwielbiam Williamsa, ale co zrobić, jeśli właśnie tam dużo się dzieje? Zespół potwierdził właśnie, że w przyszłym sezonie będziemy mieli Maldonado (bez niespodzianki) i Bottasa, który zaliczy 15 piątków. Teraz pozostaje tylko czekać, aż potwierdzą Sutila lub ew. Barrichello, ale może Frank postanowi mnie zaskoczyć.
Póki co trochę zaskoczył mnie Kimi, ale Enstone zaproponowało coś ciekawszego. Frank zresztą od czasów Senny traktował mistrzów w dość specyficzny sposób – i to pewnie też było powodem upadku negocjacji z Finem. O Kimim zresztą za chwilkę.
Wróćmy do Williamsa. Drugi kierowca na pewno będzie doświadczonym zawodnikiem, który musi pójść na pewne ustępstwa. Dlatego wspomniałem o Sutilu i Barrim. Zgodnie z prasówką: „Valtteri będzie brał udział w piątkowych sesjach w 15 Grand Prix, najprawdopodobniej przy bardziej doświadczonym kierowcy, który weźmie na siebie resztę weekendu wyścigowego.” To zawęża krok, ale może wyciągam zbyt daleko idące wnioski.
A Kimi? Cóż, ciekawe na co pozwoli sobie w Enstone. Drugi kierowca nie do końca pewny – Petrov ma kontrakt, ale pojawiły się jego wypowiedzi o możliwości zmiany zespołu lub odejściu z F1. Czyżby myślał o Williamsie? A może kolejna ciekawa niespodzianka? Lotus zresztą najwyraźniej chce trzymać opcję dla Kubicy, gdyby wrócił. Ale to nie temat na dziś.
Frank w pewien sposób odpowiedział na dręczące mnie pytania. „Ponownie budujemy zespół i idziemy naprzód” – to jasny przekaz: Stawiam na młodość, najpierw zrobię samochód, moi kierowcy mają dość talentu, by już w nadchodzącym sezonie zaskakiwać. Co zresztą jest do stracenia? A lepiej wpakować 15M w samochód, a nie w kierowcę.
Prasówka: Oficjalne: Maldonado zostaje w Williamsie, Bottas rezerwowym
