Ostatnio świat F1 huczy od plotek, a Silly Season nabrał rozpędu, którego o tej porze roku mało kto się spodziewał. Powrót Kimiego, Rosberg w Ferrari (to znów odgrzane), możliwe większe zmiany w Force India (małe są akurat pewne), niewiadome w Renault (wliczając w to Kubicę).. są powody do mruczenia.
Wedle najnowszych wiadomości Rosberg był już w Maranello, Kimi ma kontrakt z Williamsem, a Sutil wyleciał już z Force India… ale zabawmy się tym i zobaczmy dokąd prowadzi ta ciekawa droga.
W tej chwili w stu procentach pewne składy mają tylko Red Bull, McLaren (ku niezadowoleniu Hamiltona) i Sauber. Ferrari nie liczę, skoro Rosberg z nimi romansuje. Liczmy, że podpisze z nimi umowę. Obie strony powinny być zadowolone – Niemiec dostaje konkurencyjne auto, Scuderia pozbywa się Massy, który jest zbyt wolny, a w przypadku lepszego sezonu nie będzie taki super łatwy do ułożenia – wszak otarł się już o mistrzostwo.
W Mercedesie zwalnia się miejsce i pojawia się przez to pewna kwestia do rozważenia. Co prawda łatwo zbudować zespół wokół Michaela, ale di Resta nie jest jeszcze w pełni gotowy, Hulkenbergowi przydałby się jednak sezon w Force India. Mercedes mógłby nim być zainteresowany, jeśli okazałby się szybszy od di Resty. Można zaryzykować wzięcie tego ostatniego, ale czy warto?
Po co przyspieszać wybór, który woleliby wykonać po kolejnym sezonie? Lepszą opcją jest zabranie doświadczonego spadochroniarza (Brazylijczycy – Massa i Barrichello), wybór pomiędzy nimi zależałby od Rossa, przez co sprawa jest w zasadzie jasna.
W takim wypadku w Force India wybór jest prosty – Di Resta i Hulkenberg, a lepszy z nich za rok w Mercedesie. Wspomniałem o Barrichello, bo jego miejsce w Williamsie zajmie Kimi. Maldonado zostaje, a z Finem przychodzi kasa z Kataru. W efekcie – dobry kierowca, dobry skład techniczny (wreszcie), kasa i marsz w górę. Oby.
Sauber nie ma problemu. Kobayashi co prawda nie zasłużył w pełni na kolejną szansę, ale liczymy na długoterminowy plan Petera Saubera. Perez pokazuje szybkość, no i jest juniorem Ferrari, więc pozostanie tu przez sezon. Jeśli zasłuży, kto wie co go czeka.
W juniorskim Red Bullu delikatna niewiadoma, choć i tak szalejemy z Silly Season, więc można się zabawić. Zainwestowano w Ricciardo dość dużo i mimo wszystko obstawiam, że w przyszłym roku zobaczymy go w Toro Rosso, gdzie będzie ścigał się wraz z jednym DJ z Hiszpanii. Buemi zaś co najwyżej może liczyć na propozycję zostania trzecim kierowcą napoju w F1. Jeśli liczyć bardzo optymistycznie, w ramach współpracy technicznej z Caterhamem (Lotus), pada informacja o możliwym skorzystaniu z jego usług. Ciekawe tylko co na to powiedziałby Fernandez.
Jeśli się zgodzi, zostaje Kovalainen, a Trulli idzie na emeryturę zająć się winnicą. Zresztą Trulli jest zbyt podatny na małe niedogodności w samochodu. Jeśli nie, cóż, skład się nie zmienia, bo Fernandez chce poprawy osiągów, a nie kasy od kierowców. Barrichello tam nie widzę, ten zresztą w idealnym świecie albo już jest na emeryturze, albo ściga się w Mercedesie (tam z kolei bardziej pasuje Massa, ze względu na urazę Rubensa do Rossa i MSC).
Marussię (Virgin) możemy pominąć. Glock zostaje, d’Ambrosio może zostać, bo nawet się sprawdza, a Pic raczej będzie 3 kierowcą, chyba że przyniesie więcej pieniędzy. Zresztą po Marussi można spodziewać się wszystkiego, łącznie z Rosjaninem za kółkiem (Petrov?). HRT to kwestia tylko i wyłącznie pieniędzy. Liuzzi może zostać, ale to niestety niepewne, a w składzie tej ekipy może znaleźć się każdy.
Zostaje obecne Renault, czyli od przyszłego sezonu – Lotus, napędzany jedynie silnikami Renault. Ekipa z Enstone czeka na informacje od Kubicy, ten jednak ciągle milczy. Petrov raczej zostanie (przez kasę z Rosji), szykowany jest Grosjean, co wydaje się niezbyt mądrym wyjściem, gdyż jeśli tak bardzo go chcą, powinni pozbyć się Petrova. Senna znów zostanie testerem (niekoniecznie w Renault), a w przypadku braku Kubicy można zastanowić się nad kimś bardziej doświadczonym od Petrova.
Ps. Całość oczywiście jest czystym wariactwem na temat obecnych plotek, nie biorącym pod uwagę doniesień o debiutantach…
