Z dzisiejszego wyścigu zapamiętam tylko jedną sytuację, w której brało udział trzech kierowców. Nieświadomy niczego Michael Schumacher, lekko zagapiony Petrov i piekielnie inteligentny Alonso.
Na dohamowaniu do Turn 3 Michael Schumacher jechał zupełnie normalnie, walcząc. Co prawda o mało chwilkę wcześniej nie wjechało w niego Ferrari z Alonso za kółkiem, gdy ten wyjeżdżał z boksów. Był świadomy jego obecności, ale wiedział, że ten musi sobie poradzić z Petrovem jadącym z tyłu już na rozgrzanych gumach, więc prawdopodobnie szybko go sobie odpuścił.
Petrov za to zaczął walczyć z Alonso dość szybko. Co prawda ten przez chwilkę był przed nim, ale korzystając z DRS i zapewne KERSu zrównał się z nim trochę przed zakrętem numer 3.
Rosjanin nie wziął jednak czegoś pod uwagę. Nie mówię tu o pamięci o utraconym tytule trochę wcześniej na Abu Dhabi, a o prostej rzeczy – Alonso jest dwukrotnym mistrzem świata, który zdecydowanie ma łeb na karku.
Moim (choć może nie tylko moim) zdaniem, Alonso dość świadomie wywiózł Petrova w pole, przy okazji zgarniając po drodze Schumiego. Sam przestrzelił delikatnie zakręt, ale to zadziałało tylko na jego korzyść – bardzo szybko wyminął kotłującą się dwójkę.
A potem wyjechał grzecznie SC i nie trzeba było tak gonić…
Garść cytatów z obozu Mercedesa całkiem mi się podoba:
MSC: ‘Nagle odwróciło mnie w kierunku, w którym nie zamierzałem się udawać, a potem zobaczyłem, że moje tylne skrzydło mi lata. To niefortunne, ale takie rzeczy się zdarzają.’
Ross:
‘Jechał dobre, zdobywając pozycję i zajmując się swoimi sprawami, gdy ktoś zwyczajnie zapomniał zahamować w trzecim zakręcie.’
Haug:
‘Michael jechał bardzo mocno z 12 pola na starcie, walcząc o kolejne pozycje i jadąc przed Alonso, gdy został zdjęty przez bardzo optymistycznego rywala.’
Petrov z kolei zrzuca większość winy na tor i zablokowane koła..
‘Broniłem pozycji przed Fernando, ale byłem w strefie hamowania na brudnej stronie toru, co oznaczało, że zablokowałem koła i uderzyłem Michaela. Byłem skupiony na walce z Fernando, gdyż była szansa na bycie przed nim. Obaj hamowaliśmy za późno, gdyż on także przestrzelił zakręt.’
Tak, przy okazji zrzucił trochę winy na Alonso. Bo przecież to jego wina, ja nie muszę pamiętać punktów hamowania. Ale większość z nas nic nie zauważyła… Tu tylko wrzucę fragment wypowiedzi dwukrotnego mistrza świata.
‘Gdy przeszliśmy na miękkie gumy [z super-miękkich], sytuacja znacznie się poprawiła, a dzięki czystemu torowi [trochę później] byłem w stanie cisnąć tak mocno, jak tylko potrafiłem.’
