Dziś po kwalifikacjach Sebastian Vettel był ‘under investigation’ za ścięcie zakrętu podczas kwalifikacji do Grand Prix Korei. Co ciekawe, ściął go nie podczas szybkiego kółka, a w czasie jednego z okrążeń zjazdowych.
„Trafić w to co myślą sędziowie to jak trafić 6 w totka” stwierdził jeden z moich znajomych, znający się podobno na rzeczy. A przecież jest to stosunkowo proste. Wszystko opiera się na popularności i osobistych sympatiach.
Wiadomo więc, że:
- MSC nie jest już bogiem, ale kto wie, czy jak nie dostanie lepszego auta to czy nie poderwie swoich fanów – wtedy może się to zmienić. Wcześniej mógł liczyć na sympatię Mad Maxa, teraz Jean Todt próbuje się hamować. MSC jest jednak ikoną, a te trzeba szanować.
- Hamilton jest bogiem. Nie dość, że poderwał Anglików i znów jest sympatycznie (bo Button jest za mało przebojowy), to jeszcze zachowuje się jak idiota, więc przynosi dodatkowych fanów. Jest ciemnoskóry, więc mamy do czynienia z wtórnym rasizmem (niestety). By się bronić przed takimi oskarżeniami, czasem damy mu karę, ale nie za często, bo zdenerwujemy Anglików.
- Vettel ma już drugie mistrzostwo, robi się nudno, czasem więc trzeba dolać oliwy do ognia. Ale nie za dużo, bo jeszcze zdenerwujemy Niemców.
- Można karać do woli niektórych kierowców, niech znają swoje miejsce w szeregu. W końcu i tak nie będą mistrzami. A jak będą, to coś wymyślimy.
- Dopuszcza się wszystkich do wyścigu, a reguła 107% nie musi być przestrzegana dopóki ktoś nie jest realnym zagrożeniem dla rywali (HRT w 1 wyścigu). Trzeba pokazać, że w F1 jest wielu kierowców i sponsorów, co by nie skończyć jak MotoGP.
- Nie wolno być konsekwentnym. Raz kara, raz ostrzeżenie, za innym razem nic (poza cichą pochwałą), to jest dobre, bo przyciąga kibiców.
- Zatrudnia się albo dziwnych sędziów-kierowców, którym podaje się rękę i przy tym odpłaca za coś, albo takich, którzy wyrażają się nieprzychylnie na temat niektórych obecnych kierowców. A może rzucą karę co… patrz wyżej.
Any other ideas?
Ostatnie tygodnie wyjaśniły wiele, potem nastąpiła przerwa świąteczna i znów się dzieje. Ferrari ma Wroom, a tam zawsze coś się ...
CZYTAJ DALEJ
Sezon się skończył, tym razem dość ciekawie - nie wygraną Vettela, który nawet mimo awarii skrzyni biegów był w stanie ...
CZYTAJ DALEJ
Jak sobie wyobrażam F1 za 10 lat? Dalej jako singleseatery z (mam nadzieję) silnikami spalinowymi, w której zobaczymy Ferrari, McLarena ...
CZYTAJ DALEJ